sobota, 11 czerwca 2011

Odchudzanie z dietetykiem

Autorem artykułu jest Iza Salamon



Chyba sporo osób – szczególnie kobiet- chce schudnąć do lata. I to dodajmy w szybkim czasie. Ale jak tu pozbyć się kilku, a nawet kilkunastu kilogramów w zaledwie kilka tygodni? Jest na to jedna rada: zastosować dietę.

Jednak trzeba mieć świadomość, że skuteczny plan dietetyczny to nie tylko rezultaty w postaci straty paru kilogramów. To także efekt, utrzymujący się nawet po zakończeniu diety odchudzającej. A zatem, jeśli chcemy efektownie zrzucić zbędny balast ze swego ciała, to wówczas warto przeprowadzić odchudzanie z dietetykiem. Jest to dobre rozwiązanie, które pomoże uniknąć nam efektu jo – jo.

Dietetyk i jego zadania

Dietetyk to bardzo „pomocna dłoń”, szczególnie dla tych osób, które zmagają się z zrzucaniem zbędnych kilogramów. Zadaniem dietetyka jest zaplanowanie sposobu odżywiania się dla indywidualnej osoby zgodnie ze standardami obowiązującymi przy racjonalnym żywieniu. Dietetyk wie, jak można skutecznie przeciwdziałać efektom nieodpowiednio skomponowanego jadłospisu. Doświadczony specjalista dobiera dietę, by ta uwzględniała „posiadane” choroby i dolegliwości. Dzięki takiemu działaniu osoby, mające sporą nadwagę i dodatkowo cierpią na inne schorzenia mogą skutecznie przeprowadzić odchudzanie bez jakiejkolwiek szkody dla swego zdrowia.

Dietetyk – jak już wspomniałam- dokładnie opracuje dietę tylko i wyłącznie dla naszych potrzeb, uwzględni nasze choroby i dolegliwości, tak by faktycznie nasza waga uległa pomniejszeniu. Nie jest to możliwe w przypadku, gdy sami sobie wybierzemy i ułożymy jadłospis. Czasem bywa tak, że wprowadzone przez nas samych zmiany nawyków żywieniowych są tak duże i pełne wyrzeczeń, że trudno jest nam „przestawić się” na inny sposób żywienia. Wówczas rezygnujemy z odchudzania. A nie powinniśmy. Wówczas warto wybrać się do dietetyka, który nam pomoże w zmaganiach z zrzucaniem zbędnych kilogramów. Bardzo często jadłospis ułożony przez dietetyka nie jest tak bardzo drastyczny, jakby mogło się z początku wydawać. Czasem tylko niewielka zmiana, czy ograniczenie ilości przyjmowanych kalorii wystarcza, aby zrzucić parę kilo zbędnego „bagażu”.

Podkreślę jeszcze, że zadaniem dietetyka nie jest wyłącznie staranne ustalenie diety zmniejszającej masę ciała. Doświadczony specjalista z dziedziny żywienia potrafi także przygotować dietę stabilizacyjną, która uchroni nas przed wystąpieniem efektu jo – jo ( czyli powrotu do wagi sprzed odchudzania).

Kto powinien skorzystać z pomocy dietetyka

Do dietetyka powinni udać się Ci wszyscy, którzy pomocy już od dłuższego czasu zmagają się ze zrzucaniem zbędnych kilogramów. I w takich właśnie przypadkach dieta opracowana przez doświadczonego dietetyka będzie z pewnością właściwsza i niewątpliwie przyniesie satysfakcjonujące rezultaty. Jednakże trzeba pamiętać, że kuracja dietetyczna będzie wówczas efektywna, gdy osoba zgłaszająca się do specjalisty będzie współpracować z nim. Bowiem tylko stosowanie się do zaleceń dietetyka i skrupulatne spełnianie wymogów diety zaowocuje gubieniem nadmiernej masy ciała.

Wizyta u dietetyka

Na początku, gdy zamierzamy wybrać się do dietetyka, powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, iż jedna wizyta u specjalisty nie będzie wystarczająca. Bowiem jeśli bardzo chcemy aby nasza waga spadła, to należy systematycznie korzystać z porad dietetyka. Jest to konieczne, bowiem jeśli chcemy faktycznie zrzucić kilkanaście kilogramów bez szkody dla swego zdrowia to musimy skorzystać z wizyt u dietetyka.

Podczas wizyty u dietetyka zadawane są pytania, które pozwolą ustalić i opracować bardzo pomocny jadłospis. W związku z tym warto specjaliście powiedzieć o przeżywanych chorobach i posiadanych dolegliwościach, które osłabiają nasz organizm.

Po przeprowadzeniu wywiadu, wykonywane są potrzebne badania, na podstawie których można ocenić rzeczywistą kondycję i określić stan zdrowia. Dzięki tym badaniom dietetyk może określić przyczynę naszej nadwagi, a ponadto ustalić których witamin i minerałów mamy za mało.

Odchudzanie z dietetykiem może zakończyć się wielkim sukcesem!

Chcąc pozbyć się zbędnych kilogramów (szczególnie, jeśli jest ich naprawdę sporo), to powinniśmy skorzystać z porad dietetyka. Odchudzanie pod okiem specjalisty z dziedziny żywienia może okazać być naprawdę dobrym rozwiązaniem. Bowiem dzięki odpowiednio dobranemu planowi żywieniowemu można skutecznie uzyskać mniejszą wagę. Warto jednak pamiętać, że dietetyk tylko i wyłącznie określa nam plan dietetyczny, który to my powinniśmy skrupulatnie wypełniać. Jeśli tego nie uczynimy to odchudzanie nie przyniesie żadnych efektów. Powinniśmy zatem znaleźć w sobie tyle motywacji i siły, by przeprowadzić kurację dietetyczną do końca.

Odchudzanie z dietetykiem wymaga regularnych wizyt w gabinecie specjalisty. Powinniśmy korzystać z wizyt kontrolnych, bowiem wówczas dietetyk może na bieżąco sprawdzać i oceniać, czy rzeczywiście opracowana dieta jest skuteczna i przynosi satysfakcjonujące rezultaty. Jeśli nie, to wówczas następuje tylko zmiana zastosowanych nawyków żywieniowych.

I pamiętajmy, że odchudzanie z dietetykiem może zakończyć się wielkim sukcesem, ale pod warunkiem ścisłego przestrzegania zasad zastosowanej diety.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ratunku! Jestem otyły!

Autorem artykułu jest AROKIS



Już nie jestem gruby. Jestem otyły. Zawsze lubiłem pojeść. Gdy rzuciłem papierosy przybrałem na wadze 20 kg w 3 miesiące. Łatwo poszło. A teraz głupie zawiązanie butów stanowi problem. Do tego wieczne zmęczenie, pocenie się, kłopot z kupieniem ubrań i cukrzyca. Różne diety jak katorga, a efekt żaden. Co robić?!

Lekarze mówią, czytam, stosuję różne diety i od 15 lat noszę przed sobą bebech jak bania. No pewnie, że można mówić: „wolny człowiek w wolnym kraju, to mam co chcę” – tu klepię się wymownie w kałdun. Ale „prawdziwa prawda” jest taka, że marzy mi się 80 kg, normalny wygląd i samopoczucie. Nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego, pomimo tylu prób i wysiłków, nie mogę pokonać sam siebie. Tak było aż do pewnej rozmowy. Rozmowy z dietetykiem, czyli specjalistą od żywienia. Dopiero wówczas zrozumiałem jak to działa, jakie są mechanizmy i zależności w moim wnętrzu tak fizycznym jak i psychicznym. Podjąłem próbę i są pierwsze rezultaty: w 1,5 roku ze 122 kg „zjechałem” na 106. I stanęło. Ale przestałem się przykładać, a o zasadzie „MŻ” (mniej żreć) trochę zapomniałem. Lecz nie przybyłem! Znaczy słynne jo-jo można pokonać!

Wracam jednak do rozmowy z dietetykiem. Okazuje się, że trzeba przestawić swoje myślenie z „jak się pozbyć nadwagi” na „dlaczego nie mogę jej zrzucić”. Nasz organizm to ponad 70% woda. Gdy rozpoczynamy jakąkolwiek dietę, to w pierwszym tygodniu tracimy z łatwością kilka kilogramów. Później proces ten zwalnia. Nie schudliśmy. Nie pozbawiliśmy się części tkanki tłuszczowej. My wydaliliśmy tylko nadmiar wody. I dopiero teraz zaczynają się schody. Ponieważ nasz organizm w odpowiedzi na zmniejszoną ilość otrzymywanych kalorii zaczął zużywać glikogen zawarty w mięśniach, który związany jest z wodą w stosunku 1:3 – ubyło 4 kg? Tak, 1 kg masy mięśniowej i 3 kg wody! I metabolizm ( z greckiego – przemiana materii) spowolnił się. Żeby go przyspieszyć trzeba w diecie dołożyć więcej białka oraz zwiększyć aktywność fizyczną – pływalnia, rower, dłuższe spacery. To pomoże spalać tkankę tłuszczową. Bo dalsze ograniczanie ilości jedzenia, czyli kalorii, nic nie da. Będziemy tylko tak głodni, że zjemy nawet przysłowiowego konia z kopytami. Nie przerywamy więc diety, lecz ją modyfikujemy i czas, by się dowiedzieć, że okresy spowolnienia lub wręcz zatrzymania się procesu chudnięcia to absolutna normalka. To będzie się powtarzało co 10, 14, 21 dni, a potem co kilka tygodni i spowodowane jest fizjologią przemiany materii oraz twoimi uwarunkowaniami genetycznymi. Geny? Geny nie pozwalają mi się odchudzić?! No właśnie. Organizm jest zaplanowany do uzyskania i noszenia określonej pewnym przedziałem masy, czyli wagi. A my tu bęc! Drastycznie zabieramy mu paliwo stosując ostrą dietę. Efekt? Metabolizm zwalnia. Zaczynają marznąć nam dłonie, stopy, nos. Coraz mniej mamy ochotę na robienie czegokolwiek. Nie mamy energii. Zaczyna nas nachodzić tzw. wilczy apetyt. To nasze ciało sygnalizuje nam, że ma za mało pożywienia. Jeśli odpowiednio nie będziemy temu przeciwdziałać, to w ekspresowym tempie wrócimy do dawnej wagi albo i lepiej. I na to geny mówią: Stop. A jak ominąć tę pułapkę? Trzeba organizm wyprowadzić w pole. Jak? To proste. Huśtawka kaloryczna: przez np. 6 dni w tygodniu trzymamy dietę, a siódmego - hulaj dusza: zupa ze śmietaną, karkówka w zawiesistym sosie, goloneczka, hamburgery, lody i cukierki. Bez przesady, oczywiście. A potem znów 6 dni ascezy. Aż do następnej niedzieli. Te dodatkowe kilkaset kcal co jakiś czas zadziała jak dawka dodatkowej podpałki do przygasającego ogniska – zrestartuje płomień metabolizmu, a pozwoli uniknąć napadów głodu i efektu jo-jo. Jednak nadmienić tu należy, iż im bardzie będziemy się starali obniżyć wagę, tym bardziej organizm będzie walczył o utrzymanie jej w przewidzianym genetycznie przedziale. By zachować zdrowie czasem trzeba zrezygnować z figury i zaakceptować siebie takim, jakim się jest. Czyli: jeśli odchudzanie to ręka w rękę z lekarzem i dietetykiem – będzie bezpieczniej. Będzie łatwiej.

A teraz popatrz, jak wygląda fizjologia odchudzania:

Dzień 0-3 – szybki i efektowny spadek wagi – tracimy około 70% wody, 25% tłuszczu i około 5% białka głównie z masy mięśniowej.

Dzień 4-14 – szybkość utraty wagi wyraźnie spowalnia się – ubywa nam około 19% wody, do 70% tłuszczu i około 12% białka.

Dzień 15-24 – tępo dynamiki chudnięcia jeszcze bardziej spada – przestajemy tracić wodę, tracimy 85% tłuszczu oraz 15% białka.

Dzień 25 i następne – powinniśmy się skonsultować z lekarzem lub dietetykiem, gdyż tracimy już około 75% tłuszczu i 26% białka i nie powinniśmy dopuścić, by nasz organizm zabrał się do zjadania mięśni. Jednocześnie należ zwiększyć aktywność fizyczną by przyspieszyć metabolizm – a więc biegiem do Przychodni J.

Podczas odchudzania często popełniamy całą serię podstawowych błędów, które wpływają negatywnie na ten proces i efektywnie go utrudniają. Oto one:

1. Dieta „MŻ”, czyli ograniczenie ilości spożywanego pokarmu. Prowadzi ona przez stopniowe zmniejszanie ilości jedzenia do spowolnienia przemiany materii, a w rezultacie do spalania tkanki mięśniowej zamiast tłuszczowej.

2. Zmniejszenie ilości posiłków w ciągu dnia. Powstrzymuje to spalanie tkanki tłuszczowej.

3. Wyeliminowanie z jedzenia pieczywa – powoduje to trudności z zaspokojeniem uczucia sytości i pobudza do podjadania.

4. Rezygnacja lub jadanie jej bardzo wcześnie (np. o 17:00) kolacji. To tak ważny dla organizmu posiłek, że musi być jedzony na 2-3 godziny przed położeniem się spać.

5. Ograniczenie ilości płynów powoduje, że – patrz pkt. 1.

6. Rozpoczynanie odchudzania od poniedziałku, gdyż zwykle w niedzielę jemy więcej (te rodzinne obiady, spacery na lody czy do kawiarni) i następnego dnia mamy tak rozepchnięty żołądek, że gdy dołożymy do tego dietę, to po pustych jego przestrzeniach będzie wiatr hulał, a my będziemy głodni w dwójnasób. Gwarantowany dyskomfort fizyczny i psychiczny.

7. Zamiast normalnych 3-5 posiłków dziennie zastępowanie ich chrupkami, słodzonymi napojami mlecznymi, ciasteczkami czy nawet owocami. No, wszystkim tym co zawiera cukier i skrobię. Takie "zabijanie" głodu równa się sadło we wszelkich, przeszkadzających nam miejscach na ciele.

8. I na koniec: wszelkie "Diety Cud" to bzdura. One, mając bardzo niską wartość odżywczą, zapewniają zaspokojenie kaloryczne organizmu tylko w fazie jego spoczynku. Po jakimś więc czasie zaczynamy taką dietę uzupełniać i ku naszemu niezadowoleniu waga wraca, a my psy (biedne, niewinne) wieszamy na efekcie jo-jo. Kto choć raz próbował pozbyć się nadwagi, wie o czym tu mówię.

Wiadomo nie od dziś, że ruch wzmaga metabolizm, czyli dostarczony przez nas pokarm szybciej jest przetwarzany na energię. A gdy pokarmu zabraknie, organizm zabiera się do energii zmagazynowanej w skrzętnie uzbieranym tłuszczyku i spala go. Prostota tego mechanizmu jest powalająca! I nie potrzeba tu chodzić na siłownię. Wystarczy windę zamienić na schody, dołożyć jeszcze jeden spacer z psem, wstać od biurka, przeciągnąć się, zająć się działką lub przydomowym ogródkiem. Trzeba wykorzystywać każdą okazję do ruchu. Rower, pływalnia, rolki, narty, taniec, piesze wycieczki najlepiej po miękkim terenie, gra w piłkę lub tenis, zabawa z dziećmi „w berka” pomogą w walce z nadwagą. Ustalenie swojej diety na 1200 - 1500 kcal dziennie oraz cykliczne dokładanie i odejmowanie np. 500 kcal – o czym pisałem powyżej – da komfort niemyślenia o efekcie jo-jo. Warto też popatrzeć na – i ewentualnie skorygować – swoje przyzwyczajenia żywieniowe. Może moje posiłki są zbyt obfite? Może lepiej zjeść 5 razy dziennie, ale mniejsze porcje zamiast 3 takie jak dotychczas? Smarować pieczywo margaryną tak grubo? A może wcale? Może częściej stawiać na stół chudy biały ser, jaja na twardo, a jeśli już coś smażyć to na oleju, a smalec precz? A może tylko gotowane. I dużo jarzyn. Tak, dużo jarzyn i gotowanych, i surówek. I zamiast ciągle ziemniaków – kasza. Jest tyle różnych gatunków! A owoców stanowczo mniej i wieczorem stop, bo wywołują gromadzenie się tkanki tłuszczowej i wyhamowują metabolizm organizmu.

Patrz, ile możesz zrobić sam bez żadnych specjalnych diet i kombinacji. Jak to sobie uświadomiłem zrobiło mi się jakoś lżej na duszy. „No, stary – powiedziałem sobie – na jesieni masz mieć poniżej 100 kg i utrzymać to do wiosny”. A jeśli moje wysiłki nie dadzą efektu, to trzeba będzie poradzić się lekarza, czy nie jest to czasem skutek słabej kondycji lub czy wina nie leży po stronie hormonów. Wiem z doświadczenia, że nawet niewielka utrata kilogramów daje poprawę samopoczucia zmniejszając dokuczliwości związane z otyłością. Nie wolno wracać do starych nawyków żywieniowych. Trzeba być konsekwentnym i uparcie, wytrwale dążyć do wytyczonego celu, jakim jest uplasowanie się choćby w górnym przedziale wagi, jaka należną jest mojemu wzrostowi i wiekowi, czego życzę sobie i Tobie, szanowny Czytelniku.

---

ANDRZEJ AROKIS

www.domowezwierzadko.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Odżywianie - Czytaj etykiety

Autorem artykułu jest Edyta Przybysz



Zastanów się, czy zdrowe odżywianie każdego dnia, zwłaszcza, gdy żyjesz w pośpiechu, podróżujesz lub brakuje Ci czasu, jest dla ciebie dużym wyzwaniem?

Zaleca się spożywanie urozmaiconych posiłków po to, abyśmy byli pewni, że dostarczamy do organizmu wszystkie, różnorodne składniki odżywcze. Makroskładniki to takie, których organizm potrzebuje w dużych ilościach. Są to:

Węglowadany - dostarczają energii. "Paliwo" dla organizmu.

Białka - budulec mięśni i regeneracja komórek ciała. Składnik enzymów trawiennych. Wplywają na odporność, budując przeciwciała. Regulują gospodarkę hormonalną.

Zdrowe tłuszcze (NNKT) - Odpowiednia izolacja organów wewnętrznych, skóry i włosów. Wzmocnienie układu krążenia i pracy serca.

Błonnik - Nie jest zaliczany do składników odżywczych, ale jest bardzo ważnym elementem w procesie oczyszczania organizmu i eliminowania ubocznych skutków przemiany materii.

Wyróżniamy jeszcze mikroskładniki. Są to witaminy i minerały. Jedzenie dużej ilości warzyw i owoców, pomaga zaspokoić zapotrzebowanie na mikroskładniki. Symbol ZDS oznacza poziom dziennego spożycia składników odżywczych wystarczających, aby zaspokoić potrzeby organizmu u niemal 98 % zdrowych ludzi obu płci, w każdej grupie wiekowej.

Czytajmy etykiety produktów.

Producenci żywności są zobowiązani do podawania składników na opakowaniach. Zarówno tych odżywczych, jak i wszystkich pozostałych dodawanych do produktu. W czasie zakupów, należy poświęcić większą chwilę na czytanie etykiet. Można się dowiedzieć, co zawiera kupowana, a potem jedzona żywność i regulować deficyt, bądź nadmiar któregokolwiek składnika odżywczego.

EDZdrowie

---

Odchudzanie. Zdrowe odżywianie

Piękna figura - krok po kroku


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 10 czerwca 2011

Dieta najlepszym kosmetykiem?

Autorem artykułu jest JBmedia



Ciągle wydajesz kolejne pieniądze na markowe kosmetyki, ale przecież masz świadomość tego, że o tym jak wyglądasz w dużej mierze decyduje to, co jesz. Twoja skora, figura odwdzięczają się pięknym wyglądem tylko wtedy, jeżeli Twoja dieta im na to pozwala.

Zamiast inwestować kolejne pieniądze w drogie kosmetyki może czas na dołożenia wszelkich starań, aby nasza skóra pod wpływem bogatej diety wypiękniała bez wpływu środków chemicznych.

Postaram się teraz przedstawić produktów czarodziei, które są szczególnie polecane, jeżeli chcemy być posiadaczkami pięknego ciała.

Woda!

Pierwsza na liście oczywiście jest woda. To podstawowy składnik naszego ciała, dlatego bardzo ważne jest, żebyśmy pili ją w dużej ilość. Porcja odpowiednia dla dorosłego człowieka to przynajmniej dwa litry tego napoju. Woda doskonale wpływa na nawilżenie naszej skóry. Sprzyja ona także prawidłowej przemianie materii i wypłukuje z naszego organizmu zbędne, zalegające w nim toksyny, a także inne szkodliwe substancje.

Warzywa i owoce

Warzywa i owoce poza dużą ilością witamin, które pozytywnie wpływają na Twoje samopoczucie, a także stan zdrowia. Produkty te są bogate również w błonnik, który działa niczym czarodziej i pomaga usunąć zalegające w jelitach zbędne produkty. Pomaga on również w ograniczeniu spożywanych porcji, gdyż w żołądku pęcznieje i wypełnia go tak, że czujemy się najedzeni.

Produkty zbożowe

Produkty zbożowe przeżywają obecnie swój renesans i bardzo dobrze, gdyż powinny być podstawą naszej diety. Dostarczają nam one dużą ilość węglowodanów, które są źródłem energii dla naszego organizmu. Po ich spożyciu glukoza uwalniana jest znacznie dłużej niż po spożyciu innych produktów, zapewnia do dłuższe uczucie najedzenia. Dieta bogata w produkty pelnoziaraniste dostarcza naszemu organizmowi dużo witamin i minerałów.

Teraz już znamy produkty na których powinniśmy opierać naszą dietę, aby zachować zdrowie, a także piękny wygląd. Teraz wystarczy tylko włączyć te produkty do naszego codziennego pożywienia.

---

Artykuł może być przedrukowywany jedynie w niezmienionej postaci z zachowaniem aktywnych linków.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ujędrniająca moc ciepła

Autorem artykułu jest Profit Communications



Nie trzeba stosować drakońskich diet, wylewać hektolitrów potu na siłowni, czy kłaść się pod nóż chirurga, żeby poprawić kształt sylwetki. W walce z obwisłą i zwiotczałą skórą pomoże ciepło. Dr Agnieszka Bliżanowska z Centrum WellDerm opowiada, w jaki sposób współczesna dermatologia ujarzmiła energię cieplną.

Za jędrność skóry odpowiadają włókna kolagenu i elastyny, które wraz z upływem czasu słabną i stopniowo zanikają. Po 25. roku życia ilość kolagenu w skórze zmniejsza się rocznie aż o 1%. Skutki są łatwe do przewidzenia i co gorsza – doświadcza ich każda kobieta. To ta nieestetyczna oponka skóry na brzuchu, której nie udało się pozbyć po ciąży lub intensywnej kuracji odchudzającej albo obwisłe ramiona, uparcie zakrywane nawet w upalne dni czy opadające pośladki. Aby przywrócić elastyczność i napięcie skórze, należy odbudować włókna kolagenu i elastyny. Tu zaczyna się rola zabiegów medycznych, operujących ciepłem. - Wysoka temperatura pobudza fibroblasty do produkcji nowych włókien kolagenu i elastyny, a stare mobilizuje do odnowy – wyjaśnia dr Agnieszka Bliżanowska z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm.

Jednym z niezwykle skutecznych zabiegów wykorzystujących ciepło jest Zaffiro. To rodzaj liftingu termicznego, który wykorzystuje działanie światła podczerwonego IR. Zabieg rozgrzewa głębokie warstwy skóry do temperatury ok. 70 stopni Celsjusza. Specjalny żel nałożony na skórę i masaż chłodzącym coolerem sprawiają, że przez cały czas czujemy się komfortowo. Efekt Zaffiro to poprawa wyglądu ciała bez użycia skalpela czy igły, nawet w tak newralgicznych obszarach ciała jak ramiona, nogi czy brzuch. Zabieg najlepsze efekty przynosi wykonywany w zaleconej przez lekarza serii – średnio 3 powtórzeń w miesięcznych odstępach.

Exilis to zabieg modelujący sylwetkę, w którym właściwości rozgrzewającej podczerwieni połączono z terapią ultradźwiękami. Zabieg jest nieinwazyjny i bezbolesny. Podobnie, jak w przypadku Zaffiro, towarzyszy mu miłe uczucie rozgrzania skóry. – Energia cieplna rozbija komórki tłuszczowe, dzięki czemu tłuszcz może być spożytkowany przez organizm, a fibroblasty zostają zdopingowane do produkcji kolagenu – tłumaczy dr Bliżanowska. Sylwetka staje się smuklejsza, a skóra lepiej napięta. Dla pełnego efektu konieczne jest przeprowadzenie serii 4 zabiegów, które można wykonać już w trakcie miesiąca, bo pojedyncze zabiegi wymagają około tygodnia przerwy. O ostatecznym kształcie kuracji ujędrniającej zdecyduje jednak lekarz – ważna jest jego wiedza i doświadczenie oraz indywidualne podejście do problemów pacjenta.

Ponieważ włókna kolagenu i elastyny potrzebują około miesiąca do pełnej regeneracji, ich odbudowę wspomogą odpowiednie składniki aktywne: witaminy C i A, krzemionka i biotyna. Szukajmy ich w preparatach nakładanych na skórę i suplementach diety - to wspomoże i przedłuży efekty kuracji.

---

WellDerm


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Autorem artykułu jest Profit Communications



Nie trzeba stosować drakońskich diet, wylewać hektolitrów potu na siłowni, czy kłaść się pod nóż chirurga, żeby poprawić kształt sylwetki. W walce z obwisłą i zwiotczałą skórą pomoże ciepło. Dr Agnieszka Bliżanowska z Centrum WellDerm opowiada, w jaki sposób współczesna dermatologia ujarzmiła energię cieplną.

Za jędrność skóry odpowiadają włókna kolagenu i elastyny, które wraz z upływem czasu słabną i stopniowo zanikają. Po 25. roku życia ilość kolagenu w skórze zmniejsza się rocznie aż o 1%. Skutki są łatwe do przewidzenia i co gorsza – doświadcza ich każda kobieta. To ta nieestetyczna oponka skóry na brzuchu, której nie udało się pozbyć po ciąży lub intensywnej kuracji odchudzającej albo obwisłe ramiona, uparcie zakrywane nawet w upalne dni czy opadające pośladki. Aby przywrócić elastyczność i napięcie skórze, należy odbudować włókna kolagenu i elastyny. Tu zaczyna się rola zabiegów medycznych, operujących ciepłem. - Wysoka temperatura pobudza fibroblasty do produkcji nowych włókien kolagenu i elastyny, a stare mobilizuje do odnowy – wyjaśnia dr Agnieszka Bliżanowska z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm.

Jednym z niezwykle skutecznych zabiegów wykorzystujących ciepło jest Zaffiro. To rodzaj liftingu termicznego, który wykorzystuje działanie światła podczerwonego IR. Zabieg rozgrzewa głębokie warstwy skóry do temperatury ok. 70 stopni Celsjusza. Specjalny żel nałożony na skórę i masaż chłodzącym coolerem sprawiają, że przez cały czas czujemy się komfortowo. Efekt Zaffiro to poprawa wyglądu ciała bez użycia skalpela czy igły, nawet w tak newralgicznych obszarach ciała jak ramiona, nogi czy brzuch. Zabieg najlepsze efekty przynosi wykonywany w zaleconej przez lekarza serii – średnio 3 powtórzeń w miesięcznych odstępach.

Exilis to zabieg modelujący sylwetkę, w którym właściwości rozgrzewającej podczerwieni połączono z terapią ultradźwiękami. Zabieg jest nieinwazyjny i bezbolesny. Podobnie, jak w przypadku Zaffiro, towarzyszy mu miłe uczucie rozgrzania skóry. – Energia cieplna rozbija komórki tłuszczowe, dzięki czemu tłuszcz może być spożytkowany przez organizm, a fibroblasty zostają zdopingowane do produkcji kolagenu – tłumaczy dr Bliżanowska. Sylwetka staje się smuklejsza, a skóra lepiej napięta. Dla pełnego efektu konieczne jest przeprowadzenie serii 4 zabiegów, które można wykonać już w trakcie miesiąca, bo pojedyncze zabiegi wymagają około tygodnia przerwy. O ostatecznym kształcie kuracji ujędrniającej zdecyduje jednak lekarz – ważna jest jego wiedza i doświadczenie oraz indywidualne podejście do problemów pacjenta.

Ponieważ włókna kolagenu i elastyny potrzebują około miesiąca do pełnej regeneracji, ich odbudowę wspomogą odpowiednie składniki aktywne: witaminy C i A, krzemionka i biotyna. Szukajmy ich w preparatach nakładanych na skórę i suplementach diety - to wspomoże i przedłuży efekty kuracji.

---

WellDerm


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Piękna sylwetka na karnawał

Autorem artykułu jest Tomasz Kowalski



Zabawa się rozpoczęła, więc kto się spóźnił z dietą i nie spojrzał w lustro odpowiednio wcześnie, ma teraz nie lada problem do rozwiązania.

Perfect BustJeżeli zabawa sylwestrowa ujawniła tu i tam wałeczki tłuszczu, spowijające nasze ciało, przy których nasz biust również wydawał się tylko wałeczkiem, położonym najwyżej z wszystkich, to znak że trzeba coś z tym zrobić przed następną imprezą. Na cóż wyjątkowa kreacja, która spodobała się nam na manekinie, i w którą udało nam się wtłoczyć swoje ciało, skoro posłużyła jedynie do tego, żeby uwidocznić mankamenty naszej sylwetki. Drogie Panie, zróbmy coś z tym bo przegląd parkietów wyszedł raczej mało imponująco a czasu na dobrą zabawę jeszcze trochę zostało. Przede wszystkim, po świątecznym obżarstwie, trzeba będzie zrezygnować ze słodyczy i ciast oraz ograniczyć do minimum spożywanie pieczywa i makaronu, z nich bowiem najszybciej powstają nasze nielubiane wałeczki.

Nie zaszkodzi też częsty spacer, nawet jeśli pogoda nie jest zachęcająca, o bieganiu już nie wspominając bo zdaję sobie sprawę, że większość będzie miała na te okazję wymówkę nie do odrzucenia. Jeśli jednak nie jesteśmy bezgranicznie leniwe, to można poćwiczyć trochę w domu, lepiej choćby 15 minut codziennie, niż nic. No i zostaje nam sprawa chyba najważniejsza, nasze piersi. No co? Nie jesteśmy zbytnio z nich dumne?To do roboty bo czasu niewiele! Jeżeli oczekujemy szybkich efektów to polecam żele ujędrniające, które działają praktycznie natychmiastowo lecz krótkotrwale i wymagają ciągłego stasowania. Chcąc więc poprawić i ujędrnić nasz biust, powinnyśmy pomyśleć raczej o tabletkach na powiększanie piersi, które dają trwały efekt, na przykład z serii Perfect Bust. Są one suplementem diety, na bazie naturalnych składników. Nie zaszkodzi stosowanie żelu i tabletek jednocześnie, gdyż oba te środki doskonale się uzupełniają i sprawią, że nasze piersi będą prawdziwą ozdobą każdej Pani.

---

Tomasz Kowalski


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Aromatyczne odchudzanie

Autorem artykułu jest Joanna Pachnący Świat



Aromatyczne odchudzanie i spadek wagi z zastosowaniem aromaterapii olejkiem grapefruitowym - nieznany dotychczas sposób na ograniczenie nadmiernego apetytu.

Dieta, dieta i...

W internecie, w mediach roi się od najróżniejszych propozycji coraz to nowszych diet odchudzających, które "na pewno" przyniosą efekt, które zapewnią nam piekną i nienaganną sylwetkę i już nigdy nie doświadczymy efektu "jojo". Producenci preparatów odchudzających prześcigają się w dostarczaniu na rynek spalaczy tłuszczu, reduktorów tkanki tłuszczowej. Wszystko to ma pozwolić nam osiągnąć idealną wagę. W reklamach rzadko kiedy wspomina sie o tym, że najważniejszym elementem odchudzania jest najzwyklejsze ograniczenie spożywanych pokarmów. Stowujemy więc chemiczne wspomagacze w dietach odchudzających, ciągle narzekamy na efekt "jojo", a tak naprawdę jedną z głównych przyczyn nadwagi jest nasz nadmierny apetyt.

Mało kto wie, jak nieocenionym przyjacielem w walce z nadwagą jest olejek grapefruitowy . Ma on bowiem rewelacyjny wpływ na spadek apetytu. Otrzymywany jest w procesie tłoczenia skórek owoców graperfruita, zawiera w sobie flawonoidy, geraniol, limonen i kadinen. Aby skutecznie wspomagał proces odchudzania i ograniczania apetytu na jedzenie powinien stać się naszym nieodłącznym przyjacielem na cały czas planowanej diety. Zakupujemy więc kominek do aromaterapii, stawiamy go w pomieszczeniu, w którym spędzamy jak najwięcej czasu, napełniamy wodą, wlewamy kilkanascie kropel olejku grapefruitowego, zapalamy podgrzewacz i... stopniowo mamy zoraz mniejszą ochotę na jedzenie.

Oczywiście, po kilku godzinach aromaterapii nie oczekujmy cudów. Ten proces musi potrwać. I daje wymierne efekty. Sprawdzone i długotrwałe. Dodatkową korzyścią z aromaterapii olejkiem grapefruitowym jest jego działanie antydepresyjne, tonizujące i odtruwające.

---

www.swiatperfum.aromagroup.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Schudnij z ananasem w trzy dni, trzy owoce, trzy kilogramy

Autorem artykułu jest benita



Czy wiesz, że ananas posiada enzym przyspieszający trawienie, gdy więc go jesz, szybciej tracisz wagę. Dlatego ananas stosowany jest w dietach odchudzających i w walce z cellulitis.

w 100 gramach ananasa jest 56 kcl, nie ma w nim tłuszczu ani białka. Zawiera natomiast bromelinę, enzym przyspieszający rozpad białek, co wspomaga trawienie i zrzucenie zbędnych kilogramów. Enzymy z ananasa stosowane są w preparatach odchudzających oraz przeciw cellulitis, gdyż likwidują obrzęki. Ananas jest bogaty w mangan konieczny do wzmocnienia kości. Owoce jak i sok z ananasa zaleca się kobietom zagrożonym osteoporozą. Dzięki zawartości witamin C, B1, B12 i naturalnych salicylanów zwalcza infekcję, wzmacnia układ odpornościowy, działa przeciwkrzepliwie. Dieta odchudzająca ananasem, przy okazji wzmocni nasz organizm. Owoc ten wzmacnia energetyczne pole ochronne człowieka. Ananas posiada również moc dobrego samopoczucia. Namawiam na tę dietę osoby, które chcą wzmocnić swoje uczucia. Dieta ananasowa nie jest uciążliwa, trwa zaledwie trzy dni, konsekwentnie stosowana pozwoli schudnąć. Kupuj anansy świrze, dojrzale i słodkie, w żadnym wypadku w puszkach. W trakcie diety trzy dniowej pij minimu dwa lub trzy litry wody mineralnej niegazowanej. Przepis ten jest pod linkiem dieta odchudzająca i pod linkiem dieta ananasowa.
ELIKSIR MŁODOŚCI Z DODATKIEM ANANASA
Weż jeden mango, 1/2 ananasa, jednego banana. Z każdego owocu wyciśnij z nich sok w sokowirówce, wymieszaj. Dodaj 2/3 szklanki mleka lub jogurtu, łyżeczkę wiórków kokosowych i 1/2 łyżeczki miodu. Ponownie wymieszaj. Koktajl ten można rozcieńczyć z wodą mineralną. Życzę z całego serca powodzenia w walce z zbędnymi kilogramami.

---

benita


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Produkty spożywcze, które odmładzają

Autorem artykułu jest miroslawa63



Czy wiesz, co jeść, by marzenie o długiej młodości było proste do zrealizowania? Nie? Koniecznie zastosuj już dzisiaj wskazówki żywieniowe, które pozwolą Ci zachować piękny wygląd nawet w jesieni wieku.

Okazuje się bowiem, że są produkty, które pozwalają na długo zachować gładką i napiętą skórę oraz ukryć piętno pozostawiane przez nieubłaganie mijający czas. Jedzenie ich wspiera działanie większości zabiegów, którym poddajemy się w salonach kosmetycznych i fryzjerskich. Pomaga również zaktywizować działanie suplementów diety. Przeczytaj, co warto jeść, by nie musieć się martwić mijającym czasem.

Awokado

W naszej szerokości geograficznej awokado może nie jest najpopularniejszym owocem, jednak bogaty asortyment dostępny niemal w każdym większym sklepie samoobsługowym pozwala kupić ten owoc o każdej porze dnia oraz roku.

Awokado jest zdrowym źródłem tłuszczy jednonienasyconych, które zmniejszają ilość złego cholesterolu w organizmie, dostarczają cennej witaminy E, która zmiękcza skórę oraz dogłębnie ją nawilża.

Ananas

Bardzo popularny owoc dostępny w wersji surowej oraz w zalewie w puszce. Jest cennym źródłem witaminy C, miedzi, potasu oraz kwasów organicznych. Warto go włączyć do diety, ponieważ nawilża i ujędrnia skórę. Doskonale radzi sobie w walce z cellulitem.

Brokuły i kalafior

Warzywa te wraz z kapustą to dary natury znane z tego, że doskonale radzą sobie w walce z rakiem oraz eliminacją toksyny z organizmu. Najlepiej na organizm wpływa spożywanie tych warzyw surowych lub lekko ugotowanych. Nie poleca się długiego gotowania (chyba, że wybierze się gotowanie na parze), bowiem proces ten pozbawia warzywa cennych enzymów, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Orzechy

Orzechy to smaczna i zdrowa przekąska, która może nasycić lekki głód i która pozytywnie wpływa na funkcjonowanie organizmu. Orzechy można spożywać samodzielnie, jako dodatek do mięs, sałatek, kremów, czy ciast. Są cennym źródłem witamin, nienasyconych kwasów tłuszczowych, minerałów i antyoksydantów.

Ciemne jarzyny

Ciemne jagody i jarzyny są cennym źródłem flawonoidów. Flawonoidy to nic innego jak silne przeciwutleniacze, czyli substancje znanego z tego, że przeciwdziałają starzeniu się skóry, likwidując niekorzystne działanie wolnych rodników. Mają w swoim składzie również witaminę C, która poprawia funkcjonowanie układu odporności, chroniąc organizm przed wpływem niekorzystnych substancji, zamykając jego barierę przed wirusami oraz bakteriami. Mając to wszystko na uwadze, warto sięgać po jagody jako po zdrową i smaczną przekąskę.

---

Mirosława Krzyśka - http://dobry-salon.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Piękna latem

Autorem artykułu jest Li Li



Wielkimi krokami zbliża się przez wszystkich upragnione lato i wakacje. W kalendarzu coraz mocniej zaznaczone są krzyżyki, które odmierzają ilość dni do wyjazdu nad morze. Wakacje, słońce, plaża – to wszystko, aż dodaje pozytywnej energii.

W mieście napotkać możemy plakaty oraz ulotki z pięknymi modelkami w skąpych strojach kąpielowych reklamujących najnowsze kolekcje.

A tymczasem my patrząc w lustro tracimy apetyt na nadchodzące wakacje. Po zimie wiele z nas nagromadziło odpowiednio grzejący nas zapas tłuszczyku. Z dnia na dzień borykamy się z nadmiarem fałdek oraz szpecącym cellulitem. Ta niemiła pamiątka niestety nie chce zniknąć tak szybko jak się pojawiła. Każda kobieta pragnie, aby latem zadziwić swoja perfekcyjną figura. Dodaje to pewności siebie, zwłaszcza na plaży. Tam, aż roi się od przystojnych „ciach” oglądających się za spacerującymi w bikini muzami.

Pragniemy pozbyć się zbędnych kilogramów i planujemy jak to zrobić najbardziej efektywnie. Diety cud, głodówki, suplementy diety wspomagające odchudzanie oraz godziny spędzone na siłowni to najbardziej popularne sposoby, aby wrócić do dawnej świetności. Kobiety są w stanie zrobić niemal wszystko. Jednakże jak wybrać odpowiedni i najbardziej efektywny sposób? Zasada jest prosta, kierować się zdrowym rozsądkiem. Każdy sam najlepiej zna siebie i swój organizm, dlatego powinien indywidualnie dobierać najbardziej odpowiednią dietę. Pamiętając, że dieta to nie to samo co głodowy reżim. Wystarczy zadbać o spożywanie regularnych posiłków w odpowiedni sposób bilansując ilości białek i węglowodanów. Ponadto warto w pełni wykorzystać uroki wiosny. W sklepach czy na bazarkach dostępne są nowalijki, które stanowią źródło witamin oraz minerałów, których po zimie niestety nam brakuje. Im bardziej kolorowo na talerzu, tym bardziej zdrowo. Takimi posiłkami, które stanowią ucztę dla podniebienia oraz oczu możemy z powodzeniem zastąpić tłuste, kaloryczne potrawy. Co więcej, po spożyciu takiego zdrowego posiłku będziemy tryskać energia, a nie będziemy ospali i zmęczeni samą konsumpcja.

Wiosną również dni są coraz dłuższe i cieplejsze. Możemy zamiast komunikacji miejskiej wybrać zdrowszy sposób transportu do pracy, jak spacer czy jazda na rowerze. Wieczorem lub rano wyprowadzając psa możemy połączyć przyjemne z pożytecznym i pobiegać. Trochę wysiłku fizycznego również ma magiczna moc na nasze zastałe po zimie ciało. Spożycie wody również działa cuda, pomoże nam oczyścić organizm z toksyn. To właśnie one są odpowiedzialne za zmęczenie fizyczne oraz psychiczne.

Nie ulega wątpliwości, że wiosna to idealny czas by rozpocząć odchudzanie. Będąc wiernym oraz wytrwałym w postanowieniu jeszcze tego lata będziemy cieszyć się płaskim brzuchem oraz jędrnymi udami. Tego lata to nie najmodniejszy fason bikini, a idealne ciało stanie się nasza domena oraz wizytówką. Jeszcze tylko słoneczna pogoda i czegóż chcieć więcej?

---

Zobacz także:
- imprezy Kraków
- restauracje Kraków


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl